AdminPTA | Odsłony: 2347

John Frawley „O relokowaniu solariuszy”

W dniach 20-21 kwietnia 2013 John Frawley dał w PTA fantastyczny warsztat, podczas którego uczył wielu unikalnych technik astrologicznych. Sporo miejsca poświęcił również solariuszom i lunariuszom. Jeden z uczestników warsztatu zadał z sali pytanie Johnowi o to, czy solariusze należy liczyć na miejsce urodzenia, czy też na miejsce aktualnego pobytu?

Odpowiedź była zwięzła i dosadna (prezentujemy ją w tłumaczeniu polskim i w oryginale). 

 

John Frawley: Ten pomysł został wymyślony przez astrologa, który miał biuro turystyczne. Kompletne głupstwo! Wszystkie zdarzenia w życiu możemy wyczytać z horoskopu urodzeniowego. Wymysł, że możemy zmienić wydarzenia naszego życia poprzez przeżycie urodzin gdzieś indziej, jest szaleństwem. Pamiętajcie, nie tylko swoje przeznaczenie zmieniamy, lecz naruszamy przeznaczenie wszystkich innych ludzi na całym świecie. Wszyscy jesteśmy w interakcji. Jeżeli zmienię swoje przeznaczenie, obchodząc urodziny w Las Vegas i spotkam tę wspaniałą kobietę, zakochamy się i będziemy żyli długo i szczęśliwie, to co się stanie z tą biedną kobietą, która gdzieś indziej oczekiwała na to, żeby zostać kobietą mojego życia. Będzie się zastanawiała: „Gdzie jest John? Kto sprawi, że będę wiecznie nieszczęśliwa?” Tak bardzo ją to rozczaruje, że pójdzie i poślubi kogoś innego, co z kolei i jego przeznaczenie zmienia. I tak dalej…
(tłum. Roman Fierfas)


John Frawley: This idea was invented by an astrologer who owned a travel agency. Bullshit! Because we can read all events of the life from the birth chart. The idea that we can suddenly change our destiny half way through the life like having a birthday somewhere else is crazy! Because don't forget it's not just our destiny we are changing, it's the destiny of everybody else in the world! Because we're all interacted. If I'm going to change my destiny by celebrating my birthday in Las Vegas and I'm going to meet this wonderful woman, fall in love and will live happily ever after, then what's gonna happen to this poor woman who was supposed to be married to me when I'm celebrating my birthday somewhere else? She's thinking - where is John? Who is gonna make me miserable for ever after, she'll be so dissapointed about that she's going to marry someone else and change his destiny. And so, and so and so.

Kategoria: Artykuły
Back to Top