AdminPTA | Odsłony: 430


dr Sylwia Konarska-Zimnicka (IH UJK w Kielcach)


Albumasar i jego dzieła astrologiczne. Cz. 1.
Flores astrologiae


 

Abu Maszar Dżafar ibn Muhammad ibn Umar al-Balchi, znany także, przede wszystkim w kręgach kultury łacińskiej, jako Albumazar lub Albumasar urodził się prawdopodobnie 10 sierpnia 787 na terytorium dzisiejszego Afganistanu, zmarł 9 marca 886 na terenie Iraku. Był jednym z najwybitniejszych perskich astronomów (jego dzieła astronomiczne nie zachowały się), astrologów i matematyków. Służył na dworze Abbasydów w Bagdadzie, gdzie spędził większość swojego bardzo długiego życia. To tutaj osobiście poznał Masahallaha, Omara z Tyberiady, Ibn Sahla. Był uczniem Al Kindiego, pod wpływem którego w wieku lat 47 zainteresował się filozofią i matematyką oraz astrologią. Z lubością studiował dzieła Arystotelesa oraz neoplatoników, w oparciu o nie wzmacniając własne przekonania tak religijne, jak i astrologiczne. Na skutek lektur neoplatoników przyjął Plotyńską koncepcję emanatyzmu, która zaowocowała przekonaniem, iż powstawanie i ginięcie jest skutkiem koniunkcji ciał niebieskich. Przekonanie to było tak silne, że rozważaniom na ten temat poświęcił duży i bardzo znaczący traktat. Według Albumasara świat został stworzony w momencie, gdy siedem planet znalazło się w jednej linii w znaku Barana, zaś jego koniec nastąpi wtedy, gdy wszystkie planety ustawią się w znaku Ryb. Podstawy swojej astrologii perski uczony opierał również na Vetiusie Valensie. Albumasarowi zawdzięczamy przechowanie antycznej tradycji hellenistycznej w astrologii, a przede wszystkim wiedzę o astrologii mundalnej praktykowanej w świecie persko-arabskim. Łacińskie przekłady jego prac przyczyniły się do ponownego poznania poglądów Arystotelesa w średniowiecznej Europie Zachodniej. Przez współczesnych sobie i następców ceniony jako wybitny astrolog, jego koncepcje były jednak krytykowane przez innych astronomów muzułmańskich takich jak chociażby Al Biruni. Wywarł bardzo silny wpływ na twórczość Rogera Bacona i Alberta Wielkiego.

 
Albumasar był płodnym twórcą. Napisał ok. 40 rozpraw (badacze spierają się, co do tej liczby), z których część została przetłumaczona na język łaciński w wieku XII. Do jego najznakomitszych dzieł bez wątpienia należą Introductorium maius (Wprowadzenie do astrologii), De magnis coniunctionibus (Księga o wielkich koniunkcjach) oraz tzw. Kwiatki astrologii – Flores astrologiae vel Liber florum, opublikowane drukiem po raz pierwszy w roku 1488 w Wenecji, a rok później w Augsburgu przez znakomitego drukarza i wydawcę Erharda Ratdolta. Ponowny dodruk miał miejsce w roku 1495. Do roku 1506 opublikowano kolejne 3 wydania już w wersji starodruku. Drukarze chętnie podejmowali się druku tego dzieła, albowiem cieszyło się ono niesłabnącą popularnością. Świadectwem tego jest znaczna liczba zachowanych po dziś dzień egzemplarzy starodruków, przechowywanych w polskich zbiorach bibliotecznych. Co ważne, przed rokiem 1488, a więc przed ukazaniem się pierwszego drukowanego egzemplarza, Flores astrologiae funkcjonowały w łacińskojęzycznych wersjach rękopiśmiennych, które również znajdują się w krajowych bibliotekach, przede wszystkim w Bibliotece Jagiellońskiej. Siła oddziaływania tego dzieła nie była jednak tak wielka, jak wspomnianych wcześniej innych dzieł Albumasara. Spotykamy wprawdzie odwołania, a nawet dosłowne, dziś powiedzielibyśmy „cytowania”, zaczerpnięte z Flores astrologiae u wielu krakowskich mistrzów późnego średniowiecza, dość wymienić jednego z najwybitniejszych przedstawicieli świata nauki – Jana z Głogowa, jednakże nie są one tak częste, jak chociażby w przypadku odwołań do Księgi o wielkich koniunkcjach, czy Wielkiego wprowadzenia do astrologii. Bez wątpienia ma to związek ze specyficzną treścią dzieła, które mogło być i zapewne przez wielu było kwalifikowane jako ocierające się o astrologię wróżebną, a więc tę, dla której nie było oficjalnego przyzwolenia.

Flores astrologiae to dzieło, które zachodni świat nauki poznał dzięki tłumaczeniu Jana Hiszpana, zwanego również Janem z Sewilli, znakomitego translatora dzieł arabskich uczonych. To krótkie dzieło traktuje o astrologii mundalnej. Znawcy tematyki twierdzą, że tytuł dzieła wyraźnie wskazuje na fakt, iż dla autora miało ono spełnić rolę niejako uzupełniającą w stosunku do innych, sprecyzowanych tematycznie traktatów, ponadto stanowiło kompilację tych kwestii, które budziły szczególne zainteresowanie (niektórzy mówią o czerpaniu zeń przyjemności) Albumasara.

Ingres solarny i władca roku
Podstawą dzieła jest interpretacja reguł, dla których punktem wyjścia jest ingres Słońca w znak Barana. Składa się ono ze wstępu oraz 30 nienumerowanych rozdziałów, dających wykładnię wiedzy na temat układania horoskopów, obrotu rocznego świata, tj. na moment wejścia Słońca w pierwszy stopień znaku Barana, określania Pana – władcy roku (szczegółowo opisano tu Saturna, pokrótce zaś pozostałe planety), naturę poszczególnych planet w kontekście przewidywania wojen, plag, urodzaju (nieurodzaju), trzęsień ziemi; określono tu także naturę najważniejszych gwiazd stałych i ich oddziaływanie na władcę roku, zinterpretowano połączenia Saturna, Jowisza i Marsa z Głową i Ogonem Smoka w każdym z dwunastu znaków zodiaku. Niezwykle ciekawy jest sposób prezentowania kolejnych porcji ważnych informacji. Astrolog bowiem raz po raz odwołuje się do podawanych przez siebie informacji, ale co ważne, zamieszczonych nie tylko w omawianym dziele, ale także w pozostałych swoich utworach. Mamy zatem do czynienia z tzw. autocytowaniami. Często również pomija powtarzanie raz przytoczonych w pełnej wersji informacji, co bez wątpienia także wpłynęło na niedużą objętość dzieła.

Poznajmy w bardzo dużym skrócie jego treść.

Już w pierwszym wierszu Albumasar określił znaczenie poznania władcy danego roku. Jak zaznaczył, wiedzę tę można pozyskać poprzez ustalenie godziny wejścia Słońca w pierwszą minutę znaku Barana. W ten sposób poznany zostanie również ascendent; podkreślił przy tym konieczność zweryfikowania wierzchołków wszystkich dwunastu domów, co bywa często zaniedbywane, a co prowadzi do wielu błędów. Jeśli jednak, jak pisze, 

 „nie znajdziesz planety na ascendencie, szukaj kolejno w 10, 7, 4 domu narożnym, dalej w 11 i 9, na końcu w 5. Nie powinieneś jednak wybierać planet z MC, 5 i 9 narożnika, chyba że musisz postępować według    schematu. Jeśli jednak znajdziesz planetę na ascendencie, nie szukaj już gdzie indziej”.

Albumasar szczególną uwagę poświęcił Saturnowi jako władcy roku. Analizował jego usytuowanie i oddziaływanie w poszczególnych znakach wszystkich troistości, poczynając od znaków troistości ognia, tj. Barana, Lwa i Strzelca. Arabski uczony zapisał, iż wówczas ukaże się tym stanom, z których wywodzą się ludzie bogaci, posiadający władzę, wodzom, którzy dysponują tym w ciszy i w sposób piękny i subtelny. I dalej pisze:

„ale jeśli Saturn jest dobrze położony w domu, będzie oznaczać to, co powiedziałem, a mianowicie cierpliwość i dochodzenie do rzeczy w ogóle, społeczeństwa i ich posłuszeństwo wobec króla, wraz z przestrzeganiem przedłużenia jego głosu, a mianowicie jego reguły i jego majestatu. Jeśli jednak Saturn będzie źle ulokowany, sygnifikuje śmierć bogatych, zawiść i nienawiść do nich, oskarżenia oraz nienawiść poddanych”.

Dalej stwierdził, że jeśli

„Jowisz będzie towarzyszył Saturnowi, to ich działanie będzie polegało na tym, że w ciszy dadzą świadectwo wiary, sprawiedliwości i przestrzegania ich zasad. Jeśli jednak Jowisz będzie aspektował Saturna z dobrej pozycji, wówczas dary dla bogatych przyjdą od tych, którzy mieszkają w regionach, które są przyporządkowane do Barana lub jego troistości od tych bogatych ludzi, którzy pochodzą z regionu przypisanego Jowiszowi, z tych samych regionów przyjdzie do nich pomoc i każda dobra rzecz, którą będą się radować. Jeśli jednakże Jowisz i Saturn znajdą się w opozycji, wtedy, zamiast podarunków i pomocy będzie strach i przeciwności ze strony tych ludzi, którzy zamieszkują regiony władane przez Saturna przeciwko ludziom zamieszkującym władztwo Jowisza. Tamci będą szukali wojny, będą ich otaczali. I będzie to trwało w zależności od liczby stopni w aspekcie pomiędzy Jowiszem i Saturnem, aż do godziny, w której dojdzie do wojny”.

W podobny sposób Albumasar opisywał konsekwencje aspektów Saturna z kolejnymi planetami, poczynając od Marsa, dalej omówił Słońce, Wenus, Merkurego i Księżyc. Przykładowo odnotował, że jeśli Słońce aspektuje Saturna poprzez kwadraturę, wówczas nie będzie otwartych wojen, jednak pomiędzy możnymi dojdzie do walki oraz dywersji wśród ich doradców. Jednakże, gdy Wenus będzie aspektowała Saturna z miejsc nieprzyjaznych (miejsc wrogości), wówczas można spodziewać się wojen i przeciwności, możny powstanie przeciwko możnemu, będą pomówienia, oszczerstwa. Podobne skutki miał przynieść Merkury znajdujący się w opozycji do Saturna. Wojen nie zapowiadała kwadratura Saturna i Merkurego, aczkolwiek niesnaski pomiędzy tak panami, jak i poddanymi mogły mieć miejsce. Tak samo podczas kwadratury Saturna z Księżycem.



Następnie Albumasar króciuteńko opisał Saturna przebywającego w znakach troistości ziemskiej (południowej), poczynając od Byka. Kolejny, równie krótki ustęp poświęcił znakom troistości powietrza (zachodniej), a następnie wody (północna), przy czym ustępy te są bardzo lakoniczne, bowiem zawierają stwierdzenia

„będzie to tak, jak powiedziałem wcześniej na temat dobra i zła w częściach zachodnich (vel północnych świata)”.

Po tym obszernym opisaniu Saturna, jako władcy roku, począł omawiać w znacznie zubożonej wersji pozostałe planety, tj. Jowisza, Marsa, Słońce, Wenus, Merkurego i Księżyc.

Natura planet
Opisawszy oddziaływanie poszczególnych planet władających danym rokiem, Albumasaar przeszedł do omówienia ich natury. Przy czym opis ten nie jest tożsamy z tradycyjnym opisem natury poszczególnych planet, znanym z rozmaitych Wprowadzeń do astronomii (astrologii). Brak tu bowiem informacji chociażby powiązanych z jakościami pierwiastkowymi Arystotelesa, przyporządkowaniem regionów, członków i organów ciała ludzkiego, zwierząt, kolorów, smaków, etc., a z treści bezpośrednio wynika, że autor dzieła uznaje, iż czytelnik Flores astrologiae po prostu wiedzę tę już posiada.

Jako pierwszy przez Albumasara scharakteryzowany został Saturn. Sygnifikować miał on możnych, starych ludzi i dawne sprawy, rolników. Jeśli przebywa w znakach ludzkich, wówczas wskazuje na mające nastąpić ich niedomagania, kłopoty, skutkiem czego może być zubożenie możnych. Biedni umrą, a magnatów dopadnie smutek. Strach przed śmiercią może doprowadzić do morderstw. Saturn w znakach ziemi oznacza niedobór nasion, zniszczenie drzew na skutek plagi robactwa, szczególnie szarańczy. W znakach powietrza oznacza dotkliwe zimno z wieloma chmurami, ciężki mróz, burze, pioruny i trudności spowodowane ulewami. Saturn w znakach wodnych oznacza przeszkody na rzekach i morzach, zatonięcia statków, cierpienie zwierząt wodnych. Saturn w dobrej kondycji może odwrócić te prognozy. I tu zaskakuje sposób prezentacji treść, albowiem Albumasar ponownie powraca do omówionych już skutków przebywania Saturna w znakach poszczególnych troistości, jak gdyby chciał uzupełnić wiedzę czytelnika (co zaskakuje, albowiem wyraźnie brak tu ciągłości treści, choć widać, że właśnie taki był zamiar autora). Dlatego czytamy, że Saturn w znakach ziemi oznacza ponadto kłopoty, szkody spowodowane wstrząsami i trzęsieniami ziemi, zniszczenie domów, miast i całych państw. Dalej w znakach powietrza zwiastuje ciemności, mutacje w powietrzu, błyskawice, grzmoty. W znakach wody – kłopoty na wodach, co oznacza, ze ludzie na morzach będą zagrożeni, zwierzętom zaś grozi śmierć. Ale jeśli Saturn znajdzie się w znaku Wilków (Skorpion lub Baran, czyli znaki Marsa), zagrożenie będzie ze strony wilków. Jeśli Saturn będzie w złej kondycji przebywając w znakach troistości ziemi, wówczas zagrożenie będzie ze strony ziemskich rzeczy. Dalej Albumasar stwierdził – „dalej narracja będzie podobna w przypadku pozostałych znaków”.

Następnie, w podobny sposób zaprezentowany został Jowisz, sygnifikator sędziów, biskupów, konsulów, duchownych, notabli, przedstawicieli sekt. Dalej Mars, który, podług wykładni Albumasara, odpowiadać miał za ludzi walczących, także powstających przeciw królowi, nagłe zgony z wieloma słabościami, groby, gorączki, wysięk krwi, wypadki, spalenia, wysychania rzek. Kolejne, Słońce natomiast miało sygnifikować magnatów, możnych i ludzi obdarzonych honorami. Wenus naznaczała zamężne kobiety, a Merkury z kolei symbolizował pisarzy, matematyków, kupców, chłopców oraz aktywność nauczycieli. Księżyc wreszcie ambasadorów i ambasady, ogólnie pospólstwo, ich zachowanie i warunkował ich spokój na co dzień.

Kolejny rozdział, zatytułowany "De gravitate et levitate annone" dotyczył wzrostu i spadku cen zboża. Ów ciężar cen zboża warunkowany był działalnością Saturna, lekkość zaś – Jowisza. Ważny był też aspekt, jaki owe planety tworzyły albo z Wenus, albo z Głową lub Ogonem Smoka. Albumasar na końcu tego rozdziału żartobliwie stwierdził, że warto pamiętać o tych wskazówkach astrologicznych, kiedy chodzi się po sprawunki na targ.

Zjawiska naturalne i działania wojenne
Dalej autor przeszedł do kilkuzdaniowych wzmianek na temat ulew, wojen i bitew, zaraz, trzęsień ziemi. Albumasar uznał, iż wielce pożyteczną nauką jest wywodzenie skali opadów z obserwacji Marsa. Mars bowiem, kiedy będzie w którymkolwiek ze swoich znaków w godzinie obrotu, to będzie wskazywał na początek wielkich ulew. Jeśli jednak Mars znajdzie się w domu Saturna, wówczas opady winny być niewielkie. W domach innych planet zwiastuje przeciętne opady. Co do wojen i bitew, to zapowiada je usytuowanie Marsa w opozycji do Saturna, ewentualnie jego koniunkcja lub kwadratura. Również kiedy Jowisz będzie z Marsem, zapowiada wojnę w obronie sprawiedliwości. Co do zaraz stwierdził, że informacje na ten temat można wyczytać z wcześniej wspomnianych informacji zapisanych w ascendencie. Omawiając trzęsienia ziemi i powodzie będące ich następstwem stwierdził, iż fakty te znane są za sprawą Saturna, kiedy to jego promienie są w znaku pierwszych koniunkcji i ich ascendentu.

Gwiazdy stałe o naturze maleficznej
Albumasar wiele uwagi poświęcił omówieniu gwiazd stałych, które, jak zaznaczył, oddziałują nie tylko na obrót roczny, ale mają także wpływ na indywidualne narodziny. Wymienił przy tym 22 gwiazd. Sugerował przykładowo, by zwrócić uwagę na dwie gwiazdy, które znajdują się w głowie Barana – jedna 13 stopni 25 minut, druga 14 stopni i 25 minut, obie szerokości północnej, a gwiazdy te są natury kolejno Saturna i Marsa. Jednakże zdecydowaną większość gwiazd przytacza bez nazw, określając tylko ich położenie i kompleksję.

Konsekwencją tego rozdziału był rozdział kolejny, poświęcony omówieniu zależności pomiędzy władcą roku a oddziaływaniem, zazwyczaj negatywnym, omówionych powyżej gwiazd. Jak pisze Albumasar, jeśli dostrzeże się władcę roku łączącego się z którąkolwiek przez niego wymienionych gwiazd i kiedy zobaczy się go w którymkolwiek ze stopni definiujących gwiazdę wiedz, że trudności dopadną królów, zamożnych ludzi i notabli. I pomiędzy nimi będzie płacz wynikający z oczernienia, ból głowy, mdłości i majaczenia. Ale jeśli jedna z nich znajdzie się w stopniach ascendentu i wówczas narodzi się człowiek, a jego ascendent będzie zgodny ze stopniami tego znaku, wtedy dziecko to będzie miało przypisane złe i nieszczęśliwe dolegliwości, z których najwięcej będzie dotyczyło chorób głowy. W podobny sposób opisano każdy z pozostałych 11 domów horoskopowych.

Planety i komety
Albumasar zajął się również omówieniem oddziaływania Saturna, Jowisza i Marsa oraz Głowy i Ogona Smoka znajdujących się w poszczególnych znakach zodiaku w zależności od ich szerokości – północnej lub południowej, przy czym ważne było również, czy planeta jest wschodnia, czy zachodnia, prosto krocząca czy też retrogradująca. Opisy brzmiały przykładowo: jeśli Saturn będzie w Baranie i jego szerokość będzie północna, to sygnifikuje brzemienne w skutki zepsucie powietrza. Jeśli zaś szerokość jest południowa, oznacza dotkliwe zimno z silnym mrozem. Jeśli natomiast szerokość jest wschodnia – znamionuje śmierć możnych, ich wielki smutek. Gdy jest zachodnia – oznacza trzęsienia ziemi, głód i ciemności w powietrzu. Jeśli jest idąca ruchu prostym – będzie mniej zła, ale jeśli retrograduje – więcej. W podobnym tonie brzmią informacje o Jowiszu oraz Marsie.


Przy okazji omawiania węzłów księżycowych Albumasar wspomniał o kometach. Zaznaczył, że jeżeli Głowa Smoka znajdzie się w Baranie, oznaczać to będzie wyniesienie możnych i notabli, przygnębienie zaś wśród pokornych i bez tytułu. Jeśli natomiast Ogon Smoka znajdzie się w tym miejscu, oznacza to złe układy pomiędzy królami, które będą skutkować szkodami poddanych. I jeśli jedna z tych gwiazd nazywanych kometami pojawi się w tym miejscu, oznaczać będzie upadek możnych, upadek Wschodu, Babilonu oraz złe warunki i smutek życia poddanych. Jeśli kometa ta pojawi się na wschodzie, wówczas skutki tego odczuwalne będą szybciej. Jeśli zaś na zachodzie, znacznie wolniej.

I wreszcie na końcu traktatu zapisano: Dzieło Kwiatki Albumasara szczęśliwie zakończono.

Pierwsza drukowana edycja dzieła wzbogacona została wyjątkowej urody drzeworytami, obrazującymi wszystkie znaki zodiaki, jak również wszystkie cztery troistości, ponadto personifikacje planet, jak również wykresy horoskopowe, będące uzupełnieniem analizowanej treści. Każdy rozdział, pomimo braku numeracji, jest dobrze zaznaczony ozdobnym inicjałem.

Wyjątkowe dzieło, wyjątkowa oprawa graficzna, wyjątkowy twórca, wyjątkowa tematyka. Wyjątkowo zasługuje na popularyzację.
 
Kategoria: Artykuły
Back to Top